Dla tego wisiorka wybrałem wyjątkową drogę. Nie sprzedałem go ani nie podarowałem - pozostawiłem go przypadkowi.
Oto on, w małym pudełku, czeka na swój los. Jak myślisz, ile czasu zajmie mu znalezienie właściciela? Bardzo mnie ciekawi, dokąd trafi, czy będzie kochany i czy jego historia zostanie opowiedziana.
A jeśli zechcesz podzielić się swoimi przemyśleniami z autorem, możesz znaleźć dane kontaktowe na stronie głównej tej witryny.
Swoją drogą, kamień jest dobrej jakości. 